aktualne informacje z powiatu kamiennogórskiego

Raszów - domniemany fragment muru szubienicy, fot. D. Wojtucki
Raszów - domniemany fragment muru szubienicy, fot. D. Wojtucki

W niedzielę w okolicach Raszowa pracowała grupa badaczy poszukujących szubienic, które powinny znajdować się w tych okolicach.

Z przekazów i zachowanych map wynika, że w Raszowie były dwie szubienice. Ówczesny Raszów podzielony był bowiem na część górną i dolną. Każda miała własną szubienicę. 

Przybliżoną lokalizację szubienicy określono nakładając mapę z XIX wieku na współczesny dokument. Wykorzystano przy tym charakterystyczne miejsca, które istniały w XIX i XXI wieku. Na historycznej mapie zaznaczone były obie szubienice. Znając przybliżoną lokalizację, wiosną naukowcy odwiedzili okolice Raszowa. W jednej z lokalizacji znaleźli miejsce o średnicy ok. 5 metrów pokryte mchem, w pobliżu znajdował się słupek graniczny, jeden z czterech okrytych w okolicy. Doświadczenie pozwoliły wytypować tę lokalizację do dalszych prac. Dzięki przychylności Nadleśnictwa Kamienna Góra grupa mogła szybko powrócić do Raszowa i dokonać wykopu sondażowego. Prace wykonane w ubiegłą niedzielę. Odsłonięty został prostokąt o wymiarach 0,5 x 2 metry. Już kilka centymetrów pod powierzchnią znaleziono rząd kamieni.

Raszów - ekipa badawcza podczas zakładania wykopu sondażowego, fot. D. Wojtucki
Raszów - ekipa badawcza podczas zakładania wykopu sondażowego, fot. D. Wojtucki

Jest to prawdopodobnie pozostałość po szubienicy. Odkryte kamienie to pierwszy rząd fundamentów. Kamienie ułożone są w taki sposób, aby do siebie pasowały. Nie są jednak połączone zaprawą. Podobnie budowano inne, odkryte do tej pory szubienice. Fundament miał ok. 70 cm szerokości. Badacze oceniają, że zewnętrzna średnica szubienicy to ok. 5 metrów. Ukształtowanie terenu pokazuje, że wewnątrz prawdopodobnych fundamentów już ktoś kopał.

W wykopie nic więcej nie udało się znaleźć. Badacze liczą, że wrócą w to miejsce wiosną i będą mogli sprawdzić większy obszar. Potrzebują do tego zgody konserwatora zabytków oraz Nadleśnictwa Kamienna Góra. Zbadanie większej powierzchni jest celowe, ponieważ w pobliżu szubienicy często grzebano osoby na niej stracone.

Raszów - dwie Góry Szubieniczne, fot. D. Wojtucki
Raszów - dwie Góry Szubieniczne, fot. D. Wojtucki

Śladów po drugiej szubienicy nie udało się odnaleźć.

Kierownikiem projektu jest Daniel Wojtucki. Prace finansowane są dzięki projektowi dofinansowanemu z Narodowego Centrum Nauki. W pracach bierze udział ekipa zaangażowana m.in. w odnalezienie pozostałości szubienic w Chełmsku Śląskim i Kamiennej Górze m.in. archeolog Bartosz Świątkowski oraz Zdzisław Tyrcz ze Stowarzyszenia Ochrony i Badań Zabytków Prawa z Żagania.

Szubienica w Chełmsku Śląskim w 2018 i 2019 roku

Raszów - jeden z kamieni na granicy biegnącej pomiędzy Górami Szubienicznymi, fot. D. Wojtucki
Raszów - jeden z kamieni na granicy biegnącej pomiędzy Górami Szubienicznymi, fot. D. Wojtucki

 

REKLAMA